Katalog ułożony po nawierzchni, nie po nazwach chemicznych.

Sprzedajemy chemię do ochrony i czyszczenia kostki brukowej, betonu, kamienia i elewacji. Klient rzadko wie, czego potrzebuje, za to zawsze wie, co ma pod nogami i co się z tym dzieje. Od tego zaczyna się ten sklep.

Zaczynasz od swojej nawierzchni

Główną osią katalogu jest podłoże, a nie producent ani grupa chemiczna. Wybierasz kostkę, beton, kamień albo elewację i widzisz to, co do niej pasuje. Drugie wejście prowadzi od objawu: nasiąkania, wykwitów, zielonego nalotu, tłuszczu.

Dane techniczne zamiast przymiotników

Wydajność, rozcieńczenie, wykończenie i pojemność są przy produkcie jako dane, nie jako opis marketingowy. Każda liczba mówi, skąd pochodzi - a jeśli nie jest jeszcze zatwierdzona przez producenta, mówi też to.

Zły środek do złego podłoża nie przejdzie

Niezgodność podłoży jest w katalogu odrzucana strukturalnie, a nie ostrzeżeniem drobnym drukiem. Produkt do kamienia nie pokaże się jako odpowiedź na pytanie o kostkę.

Detal i wykonawca, ta sama prawda o produkcie

Firma z kontem widzi ceny netto, progi ilościowe i wspólną historię zamówień całej firmy. To ten sam katalog i te same dane techniczne - inny jest cennik, nie treść.

Czego jeszcze nie mówimy

Nie publikujemy wydajności, okresów ochrony ani deklaracji bezpieczeństwa, dopóki nie mamy za nimi dokumentu producenta. Część zdjęć produktowych to wciąż materiał zastępczy i jest oznaczona na karcie.